.
Księgarstwo w warunkach 20103 February 2010, @ 03-02-10 17:51:13
Ostatni rok pokazał, że część wydawców i dystrybutorów ulega dyktatowi „nowych” trendów obecnych...
Hit i kit tygodnia3 February 2010, Krzysztof Koczorowski @ 03-02-10 17:51:17
HIT: Afromental, zespół, Sistars
KIT: Kirsten Dunst, Hollywood
Wysoka kultura, Blog Roku 20073 February 2010, Krzysztof Koczorowski @ 03-02-10 17:51:17
Nie śmiem uchodzić za znawcę kultury i sztuki wszelakiej. Wiem jednak, że dusza potrzebuje czegoś z wysokiej półki. Inaczej umieramy, nie wiedząc o tym. Nakarmmy czasami nie tylko ciało, ale również wnętrze.
---------------------------
Dziękuję wszystkim za głosy oddane w plebiscycie portalu wiadomosci24.pl na Blogera Roku 2007. Zajęte 20-ste (wśród naprawdę wielu znakomitych osób) w kategorii "Życie", dopinguje mnie do dalszego pisania. Wielkie dzięki za głosy, tym bardziej, iż nie zabiegałem o nie, nie prosiłem, nie pisałem o udziale w konkursie. Doceniliście mnie sami. Kłaniam się nisko! Peace!
Żałoba narodowa- epizod kolejny.3 February 2010, Krzysztof Koczorowski @ 03-02-10 17:51:19
Znów mamy żałobę narodową, znów ktoś nam wmawia, że dwudziestu zabitych żołnierzy jest ważniejszych, niżeli dziesiątki zwyczajnych ludzi, którzy giną każdego dnia w Polsce. Stacje zaopatrzyły się w odpowiednią oprawę graficzną, każde logo przybrało kolor czarny. Prezenterzy telewizyjni przykleili sztuczne łzy, czarne kostiumy wypożyczyli, głos zmęczyli aż do granic drżenia.
Precz studniówkom, precz ze skokami narciarskimi, precz z muzyką, komedią i śmiechem! Cały kraj musi się podporządkować. Tymczasem większość nie ma najzwyczajniej ochoty bawić się w zbiorowy happening żalu i wymuszonej zadumy.
Koncert Ayo3 February 2010, Krzysztof Koczorowski @ 03-02-10 18:06:28
Trzy dni temu miałem niesamowitą przyjemność uczestniczyć w poznańskim koncercie Ayo. Jestem pozytywnie zaskoczony tym, jak ta eteryczna na pierwszy rzut oka, na pierwszą zasłyszaną nutę piosenkarka, potrafiła zabawić publiczność.
Jednym słowem- gwiazda. Ayo bije na głowę nasze polskie plastikowe niunie, różowe wokalistki w jej wieku. Jest piękna, urocza, delikatna, a jednocześnie przebojowa i pełna energii. Śpiewając swoje największe przeboje, jak "Down on my knees", czy "Life is real", cover-y i nowe zupełnie utwory, hipnotyzowała głosem, odpowiednio modulując jego brzmienie.
Wartości w życiu3 February 2010, Krzysztof Koczorowski @ 03-02-10 18:06:29
Ludzie nie chcą wziąć na siebie odpowiedzialności za własne grzechy i winy. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu Polacy oddawali życie w imię wartości kulturowych, religijnych, w imię drugiego człowieka. Dzisiaj nikt nie przejmuje się honorem, swoją wartością dodaną, a jedynie własną dupą...
Modelki czy dziołchy?3 February 2010, Krzysztof Koczorowski @ 03-02-10 18:06:29
Widzę na rozkładówce poczytnego miesięcznika kobietę, grubą, ze zwałami tłuszczu na brzuchu, ubraną w najbardziej minimalistyczną mini na dole, opatuloną PCV-owym t-shirtem, rodem z lat siedemdziesiątych. Wszystko to okraszone jakimś idiotycznym tekstem, żebyśmy wiedzieli, że możemy się śmiać, chociaż w ogóle nam nie do śmiechu, bo sami nie jesteśmy idealni, perfekcyjni...
Odwracam kartkę i widzę modelkę, lat piętnaście, kilo trzydzieści, reklama znanej marki, usta wydęte, jakie standardowo być powinny. Seks wykreowany w naszych głowach, seks reklamowy, tendencyjny i dziwny zarazem, gdyż niesamowicie aseksualny. Dziewczątko ma na sobie ciuch za dwa tysiące polskich złotych, kilo sztucznych włosów i oddech Photoshopa na plecach. Kobiety, z zazdrości napiszą na forach: "Ta suka pewnie rzyga codziennie", czy "Żre same tabletki przeczyszczające, a w dodatku wygląda jak potwór". Nam facetom, na chwilę skoczy libido, do momentu, gdy zorientujemy się, że daliśmy się nabrać, że fotka sztuczna, istny fotomontaż w celach promocyjnych.
Święto w środku tygodnia3 February 2010, Krzysztof Koczorowski @ 03-02-10 18:06:30
W dniu, w którym władza, niczym potomkowie Fuhrera, przejeżdża budzącymi respekt czołgami przez stolicę. W momencie, gdy na dworze ciepło, na ulicach parno, a nad morzem zimno. W chwili, kiedy jeden z polskich wokalistów wywala wiadro pomyj doprawionych gangreną na bogu ducha winną, inteligentną i bezpośrednią kobietę- dziennikarkę. W sytuacji, kiedy codzienna prasa staje się do cna monotematyczna, dywagując na temat wcześniejszych wyborów.
Właśnie teraz warto chwycić za książkę, wziąć komputer pod pachę i zrelaksować się na świeżym powietrzu, nie przejmując się rozpierdzielonym tygodniem, z dniem wolnym, świątecznym pośrodku.
Deja vu i Tarantino3 February 2010, Krzysztof Koczorowski @ 03-02-10 18:06:31
Nowy film Quentina Tarantino zaskoczył mnie swoją "amerykańskością". Historia pięknych dziewczyn, które w bestialski sposób zamordowane, powracają w skórze innych panienek i zwyczajne na pozór deja vu, zmienia się w w krwawą jatkę.
Ileż to razy wydaje się, że dana sytuacja miała już miejsce, a jednak dzieje się teraz, na żywo. Pierwszy raz, a jakby drugi. Staram się, by każdy mój dzień był inny od poprzedniego, by wyróżniał się na tle majestatu życia.
Pytania i praca fizyczna3 February 2010, Krzysztof Koczorowski @ 03-02-10 18:06:31
Ludziom pracującym fizycznie o wiele łatwiej przychodzi relaks po pracy. Ktoś z wyrzutem splunął mi ostatnio w twarz opinią, że tzw. praca umysłowa jest gówno warta i można ją między książki schować, oprawić w ramki, postawić na półce ze sprawami bezużytecznymi.
Brzydula Betty3 February 2010, Krzysztof Koczorowski @ 03-02-10 18:06:32
Oglądając kolejny odcinek serialu "Brzydula Betty" zastanawiałem się nad fenomenem brzydoty, oszpecenia i piękna ukrytego, wewnętrznego. Jak to możliwe, że kult "oblechy" i odrazy jest tak ogromny, tak niebotycznie ślepy. Oglądając zdjęcia niektórych aktorek, czy piosenkarek, którym przyszło tworzyć i żyć w Stanach Zjednoczonych jestem zbulwersowany tym, jak te piękne i seksowne dziewczyny potrafią się oszpecić. Popadają w skrajną anoreksję, noszą ciuchy "po babci", sklejają włosy w taki sposób, by wyglądać na niechlujne, zaniedbane ździry z ciemnych zakamarków jakiegoś przedmieścia.
Matura, Tinky Winky i Teletubisie3 February 2010, Krzysztof Koczorowski @ 03-02-10 18:06:33
Wystarczy włączyć serwis informacyjny, by zobaczyć, że umieramy, dusząc się kwasem własnej świadomości społecznej, demokracji, wolnego rynku i jak mniemam- nadmiaru czasu. Lekarze strajkują niezdecydowanie i niewyraźnie, Tinky Winky nosi czerwoną torebkę i jest gejem, holenderska telewizja emituje reality-show, w którym można oddać swoją nerkę.
Proszę, powiedzcie mi, jak można pozostać normalnym w takim świecie, albo chociaż zachować pozory normalności? Patrząc, jak ludzie "na stanowiskach" chcą nas uratować od zboczeń, dewiacji i przedstrostka "homo"? Oglądając, jak rzekomo chora na raka kobieta jest zdrowa i silna, a chciała tylko zwrócić uwagę na problem transplantacji? Albo sfiksujemy do reszty, albo uratujemy świat siłami umysłu i rozumu!
Matura naprawdę nie jest tragedią, katastrofą, czasem tortury naukowej, jak próbowano nam wmawiać przez ostatnie miesiące!
Hir i kit tygodnia3 February 2010, Krzysztof Koczorowski @ 03-02-10 18:06:34
KIT: Sopot, Opole, festiwal, TVP, TVN
HIT: pendrive, karta pamięci, komórka
nastepny >