.
Żałoba narodowa- epizod kolejny.3 February 2010, Krzysztof Koczorowski @ 03-02-10 17:51:19
Znów mamy żałobę narodową, znów ktoś nam wmawia, że dwudziestu zabitych żołnierzy jest ważniejszych, niżeli dziesiątki zwyczajnych ludzi, którzy giną każdego dnia w Polsce. Stacje zaopatrzyły się w odpowiednią oprawę graficzną, każde logo przybrało kolor czarny. Prezenterzy telewizyjni przykleili sztuczne łzy, czarne kostiumy wypożyczyli, głos zmęczyli aż do granic drżenia.
Precz studniówkom, precz ze skokami narciarskimi, precz z muzyką, komedią i śmiechem! Cały kraj musi się podporządkować. Tymczasem większość nie ma najzwyczajniej ochoty bawić się w zbiorowy happening żalu i wymuszonej zadumy.
Modelki czy dziołchy?3 February 2010, Krzysztof Koczorowski @ 03-02-10 18:06:29
Widzę na rozkładówce poczytnego miesięcznika kobietę, grubą, ze zwałami tłuszczu na brzuchu, ubraną w najbardziej minimalistyczną mini na dole, opatuloną PCV-owym t-shirtem, rodem z lat siedemdziesiątych. Wszystko to okraszone jakimś idiotycznym tekstem, żebyśmy wiedzieli, że możemy się śmiać, chociaż w ogóle nam nie do śmiechu, bo sami nie jesteśmy idealni, perfekcyjni...
Odwracam kartkę i widzę modelkę, lat piętnaście, kilo trzydzieści, reklama znanej marki, usta wydęte, jakie standardowo być powinny. Seks wykreowany w naszych głowach, seks reklamowy, tendencyjny i dziwny zarazem, gdyż niesamowicie aseksualny. Dziewczątko ma na sobie ciuch za dwa tysiące polskich złotych, kilo sztucznych włosów i oddech Photoshopa na plecach. Kobiety, z zazdrości napiszą na forach: "Ta suka pewnie rzyga codziennie", czy "Żre same tabletki przeczyszczające, a w dodatku wygląda jak potwór". Nam facetom, na chwilę skoczy libido, do momentu, gdy zorientujemy się, że daliśmy się nabrać, że fotka sztuczna, istny fotomontaż w celach promocyjnych.
Matura, Tinky Winky i Teletubisie3 February 2010, Krzysztof Koczorowski @ 03-02-10 18:06:33
Wystarczy włączyć serwis informacyjny, by zobaczyć, że umieramy, dusząc się kwasem własnej świadomości społecznej, demokracji, wolnego rynku i jak mniemam- nadmiaru czasu. Lekarze strajkują niezdecydowanie i niewyraźnie, Tinky Winky nosi czerwoną torebkę i jest gejem, holenderska telewizja emituje reality-show, w którym można oddać swoją nerkę.
Proszę, powiedzcie mi, jak można pozostać normalnym w takim świecie, albo chociaż zachować pozory normalności? Patrząc, jak ludzie "na stanowiskach" chcą nas uratować od zboczeń, dewiacji i przedstrostka "homo"? Oglądając, jak rzekomo chora na raka kobieta jest zdrowa i silna, a chciała tylko zwrócić uwagę na problem transplantacji? Albo sfiksujemy do reszty, albo uratujemy świat siłami umysłu i rozumu!
Matura naprawdę nie jest tragedią, katastrofą, czasem tortury naukowej, jak próbowano nam wmawiać przez ostatnie miesiące!
nastepny >